Odnośnie Portalu

Copyright © 2018 Medziugorje "Mir" - Polski Serwis Informacyjny. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Medjugorje e-cards

Newsletter

Medziugorje - miejsce spotkania z Bogiem w modlitwie - Ocze nasz - Modlitwa Pańska

 

     Modlitwa Pańska lub Ojcze Nasz rozpoczyna się wezwaniem "Ojcze Nasz". Jezus wskazuje nam przez to, że modlitwa rozpoczyna się myślą o Bogu i bezpośrednim zwróceniem się do Boga. W tym wszystko jest zawarte. Tu kryją się wszystkie tajemnice i niewypowiedziane bogactwo, bezkresna miłość, wszystko to, bez czego nie możemy wyobrazić sobie ani świata, ani siebie.

 

Medjugorje

 

     Kiedy nazywamy Boga swoim Ojcem, wówczas myślimy o Tym, który jest wszechmogącym i wszechwiedzącym Stworzycielem, świętym i wiecznym Panem, sprawiedliwym Sędzią, doskonałą miłością, niezmierzonym miłosierdziem, niewypowiedzianą dobrocią. Gdy mówimy: Ojcze, stajemy się świadomi, że jesteśmy kochanymi i upragnionymi dziećmi. Bóg nas chciał, planował nas, pragnął, abyśmy przyszli na świat. Każdego poznał osobiście. Ukształtował nam ciało, podarował nam nieśmiertelną duszę i wszystkie uzdolnienia oraz określił, do jakiego narodu będziemy należeć. Bóg jest miłością i z miłości stworzył nas na swój obraz. Obdarzył nas rozumem i wolną wolą. Mamy nieśmiertelną duszę. Jesteśmy Jego dziećmi siłą ofiarnej miłości. Dlatego każdy z nas jest dla Boga najdroższym istnieniem.

     Kiedy wypowiadamy Ojcze Nasz, nawiązujemy komunikację z Bogiem, który jest naszą jedyną nadzieją i radością, przyszłością i zbawieniem. Modląc się Ojcze Nasz uświadamiamy sobie, że do Boga nie możemy dojść jeśli nie jesteśmy w miłości i pokoju ze wszystkimi. To oznacza, że nie możemy prawidłowo modlić się Ojcze Nasz jeśli od serca nie wybaczymy wszystkim, którzy nas zranili. Tak modlitwa ta pomaga wszystkim rozpoznawać się jako prawdziwi bracia i siostry.

Boże wybaczenie jest bezmierne

 „Modląc się i w modlitwie wołając Ojcze, stajemy się świadomi, że odwróciliśmy się od Boga i wpadliśmy w zło i śmierć, ale Ojciec poszedł za nami jak za najdroższym dzieckiem i wybawił nas od zła. Nie tylko nawrócił nas na słuszną drogę, ale również posłał swojego jedynego Syna, aby wszedł w nasz świat, i aby razem z Nim zaprowadzić nas do życia Bożego. Modląc się Ojcze Nasz stajemy się świadomi, że Jezus stał się człowiekiem, że w łonie matki, Błogosławionej Dziewicy Maryi, przyjął ludzką naturę i w niej każdego człowieka. Wszedłszy tak w nas, a my w Niego, możemy razem radośnie wołać Ojcze! Bóg widzi w nas swojego jedynego Syna, Jezusa Chrystusa i w Nim widzi każdego z nas. Słowo Ojcze przypomina nam też, że Ojciec zrobił wszystko, aby uwolnić nas od winy, cierpienia, śmierci i wiecznej zagłady. Zrobił wszystko, aby znów zwrócić nas ku naszemu sensowi, szczęściu, ku samym sobie. Posłał swojego Syna, aby zabrał nasze grzechy i winy, nasze boleści i cierpienia, naszą śmierć, nasze przekleństwa i naszą bezsilność. Wszystko to Jezus Chrystus zabrał wraz ze swoją śmiercią (por. Rz 6, 4). Pogrzebał we własnym grobie naszą wrogość wobec Boga, i tak stary świat na zawsze zniknął, aby powstał nowy” (Tomislav Ivančić, A wy tak się módlcie!, str. 56-57).

     Wina człowieka jest bezmierną obrazą Boga. Dlatego Boże wybaczenie jest bezmierną Bożą miłością wobec nas. A bezmierną Bożą miłością jest w istocie Duch Święty. Boża miłosierna miłość, Boże współczucie wytrzymały bezmierny ból, który im sprawiliśmy i przez ten ból zrodziły miłość Bożego serca dla nas. Aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich – mówi Jezus (por. J 17, 26). Odkąd Jezus stał się człowiekiem, Bóg taką samą miłością może miłować nas i swojego Syna. „Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5). Tak Bóg Ojciec również to, czym jest Jego zamiar zbawienia, przemienił w nieprawdopodobny czyn miłości Bożej. Bóg prowadzi nas przez łono tej ziemi, przez łono rodziców, jak i przez łono grzechu, śmierci i winy, ale również przez łono odkupienia i zbawienia – wszystkich do Siebie.

Kiedy wypowiadamy słowo Ojcze, przypominamy sobie, że nasza ojczyzna jest w niebie

     Celem wszystkiego jest zmartwychwstanie, które jest dla nas realizowane w Jezusie Chrystusie (por. 2 Kor 3, 18). Dlatego modlitwa Ojcze Nasz przypomina nam fakt, że Bóg poprzez zmartwychwstanie Chrystusa na nowo stworzył świat. Świat żyje na nowym poziomie, mówią Ojcowie Kościoła, na poziomie Chrystusowego odkupienia po Jego zmartwychwstaniu (por. Ef 2, 4-10). Ten nowy poziom odkrywany jest już we wszystkich, którzy idą śladem Jezusa Chrystusa, w apostołach, w męczennikach i świętych, aż do dnia dzisiejszego. W nich zauważamy zadziwiającą moc i siłę, których nie ma żadna religia. W końcu, gdy mówimy do Boga Ojcze, przypominamy sobie, że jesteśmy Ciałem Jego Syna, Kościołem. Jako Ciało, jesteśmy ożywieni Duchem Świętym, który w Dniu Zesłania Ducha Świętego został przelany na cały Kościół, tak że Kościół ma duszę, życie z Ducha Świętego. Dlatego Kościół od Dnia Zesłania Ducha Świętego jest nowym światem (por. Ef 2, 10; 2 Kor 5, 17). Jest on nową ludzkością, nową możliwością świata. Jest on Bożym usynowionym światem. Jako Ciało Jezusa Chrystusa, jako nowy naród Boży, Kościół czyni i powinien czynić dzieła Jezusa, aby objawione zostały zaczątki zmartwychwstania Chrystusa w nas (por. Ef 2, 10). Wreszcie, kiedy mówimy i wypowiadamy słowo Ojcze, przypominamy sobie, że nasza ojczyzna jest w niebie, że idziemy na spotkanie niesłychanemu bogactwu, szczęściu i spełnieniu wszystkich ludzkich pragnień i tęsknot. Tutaj, na ziemi jesteśmy dopiero w drodze, ale idziemy na spotkanie ojczyzny i swojego prawdziwego życia. Modląc się Ojcze wielokrotnie wychodzimy ze starego i wchodzimy w nowy świat. Wypowiadając Ojcze zwyciężamy świat, który nas pęta, zrywamy się z niewoli diabła i śmierci, decydujemy się podróżować dzielnie i odważnie do ojczyzny. Tak stajemy się zdolni również do darowania życia za ojczyznę, wiedząc, że śmierć jest tylko zyskiem, a my tu na ziemi mamy „żyć Chrystusem” (por. Flp 1, 21;  Ef 2, 10; List do Ga 6, 14; 2 Kor 4, 10).

Bóg jest jak matka, która troskliwe czuwa nad swoim dzieckiem

     Dopóki żyjąc na ziemi jeszcze podróżujemy, jesteśmy świadomi, że nie jesteśmy tylko ludźmi, ale i dziećmi Bożymi. Dlatego nie możemy być w niewoli nikogo i niczego, ale wszystkim władać i być pokornym tylko wobec Boga Ojca… Jezus powiedział nam jasno, że więcej nie nazywa nas sługami, ale przyjaciółmi (por. J 15, 15). Jakiż to dar – jesteśmy przyjaciółmi Jezusa. „Modląc się Ojcze Nasz stajemy się tym, czym w swojej głębi, w tęsknocie już jesteśmy i czym powinniśmy się w pełni stać. Dlatego przestrzeń Ojcze Nasz jest przestrzenią, w której człowiek może się doskonale zrealizować. To jest przestrzeń, w której ziemia i wszechświat oczekują, że człowiek skieruje się ku Bogu, aby również wszystko wokół niego i wszystko nad czym człowiek włada zostało uwolnione od rozpadu, śmierci i zaczęło żyć. Gdy wierzący wypowiada słowa Ojcze Nasz, to tak jakby wypowiadała je z nim cała przyroda, cały wszechświat drży, cała ludzkość woła i tęskni za przyjściem do Ojca” (Tomislav Ivančić, A wy tak się módlcie!, str. 58-59). Gdy modlimy się Ojcze Nasz, stajemy się świadomi, że Ojciec jest przepełniony współczuciem wobec nas. Przychodzi do nas jak najlepszy pasterz, pilnuje każdego i zbawia nas. Bóg jest jak matka, która troskliwe czuwa nad swoim dzieckiem. Jak najlepszy przyjaciel, przyjął nas w swoje ręce, woła nas po imieniu, mówi nam że, kiedy matka mogła by zostawić swoje dziecko, On nas nigdy nas nie zostawi, ponieważ umiłował nas wieczną miłością i dlatego zachował nam łaskę. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne! (por. J 3, 16). Naprawdę nie ma bardziej radosnej wiadomości od tej, że modląc się Ojcze Nasz uświadamiamy sobie, że Bóg nas tak umiłował, jak miłuje swojego Jednorodzonego Syna.

Bóg jest tam, gdzie jest doskonała miłość

     Kiedy modlimy się Ojcze Nasz, który jesteś w niebie, oznacza to, że Bóg jest doskonałą istotą duchową i że jest wszędzie, albo mówiąc dokładniej, wszystko jest w Nim. Jest On, doprawdy, jako w niebie, tak i na ziemi. Przez to Jezus daje nam do zrozumienia, że Bóg jest Tym, który jest ponad wszystko, ale który jest też we wszystkim, wszystko przenika, wszystko widzi, wszystko dzierży w swojej dłoni. Jezus mówi, że Bóg jest duchem i wszyscy, którzy oddają Mu cześć, powinni oddawać Mu cześć w Duchu i prawdzie (por. J 4, 24). Bóg jest najdoskonalszą istotą. Stworzycielem nieba i ziemi. Wszystkim co najszlachetniejsze, najdoskonalsze, najbardziej wzniosłe, najwykwintniejsze, najbardziej zadziwiające, najlepsze, przepełnione współczuciem, dobrem, miłością, miłosierdziem, wiernością, prawdą, potęgą, wspaniałomyślnością i radością – tym jest Bóg. Tam gdzie znajduje się absolutne dobro, tam jest Bóg. On jest ponad wszystkim, co stworzone, ponad wszystkim co ograniczone, ponieważ wszystko jest Jego dziełem. On sam jest nie stworzony i odwieczny. On jest najbardziej wzniosły i wszystkowiedzący. On jest niepojęty, nie można Go oszukać. On jest samą świętością, samą łaską, samą delikatnością i miłością. Wyrażenie „w niebie” oznaczałoby najczystsze przestrzenie, które są całkowicie udoskonalone duchem, które pod każdym względem są najwyższym pięknem, czystością, dobrem i świętością. Bóg jest tam, gdzie jest wszystko najdoskonalsze. On jest tam, gdzie jest doskonałe dobro i bezmierna miłość. Jeszcze lepiej jest powiedzieć – Bóg sam jest doskonałością, On jest niebem, On sam jest niebem, w którym przebywamy na zawsze. Niebo jest tym, czym i życie wieczne. Jezus mówi: „ A to jest życie wieczne, aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa!” (J 17, 3). Życie wieczne jest w tym, że rozpoznajemy Boga.