Odnośnie Portalu

Copyright © 2018 Medziugorje "Mir" - Polski Serwis Informacyjny. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Medjugorje e-cards

Newsletter

Wybrane rodzaje błędów w publikacji Doroty Rafalskiej

4. Wątpliwości co do zaistnienia błędów teologicznych

 

 

Praca Doroty Rafalskiej budzi wątpliwości co do zaistnienia błędów teologicznych. A oto trzy wybrane przykłady spośród wielu innych:

 

a) czy tylko katolicy będą zbawieni?

 

W orędziu z 18 stycznia 1985 Rafalska znalazła błąd odnoszący się do tego, kto może być zbawiony. Warto zauważyć, że autorka cytuje interpretację tego przesłania, której dokonał Michel de Sainte Trinité, a nie cytuje tekstu źródłowego. Analiza źródeł zawierających przesłania Gospy (patrz punkt „2 d”) powala stwierdzić, że orędzie, na które powołuje się zwolennik ruchu Contre – Reforme Catholique (a które po nim w sposób bezrefleksyjny powtarza Rafalska), nie zostało zamieszczone w żadnym katalogu przesłań z Medziugorja, nie jest potwierdzone przez Centrum Informacyjne Mir, nie ma go w żadnym innym materiale chorwackim. Nie wiadomo, skąd je zaczerpnął Michel de Sainte Trinité i nie wiadomo, dlaczego Rafalska uznaje jego wypowiedź za wiarygodną. Czyżby uważała, że cytowany przez nią francuski autor lepiej wie od widzących, co do nich mówiła Gospa? Przejdźmy jednak do wniosków Rafalskiej, mimo że nie da się zacytować wypowiedzi Gospy bo nie jest pewne, że takie orędzie rzeczywiście zostało przekazane widzącym:

 

Kolejny błąd występuje w orędziu z 18 stycznia 1985 roku. W nim bowiem domniemana Matka Boża objawiła, iż ludzie mogą się zbawić dzięki >>poważnemu traktowaniu<< praktykowaniu swojej religii. Kościół katolicki potępił twierdzenie, że „ludzie mogą znaleźć drogę wiecznego zbawienia i osiągnąć to zbawienie przez praktykę jakiejkolwiek religii. Należy zatem uznać, że badane przesłanie z Medjugorje jest błędne; podaje bowiem naukę, nieobecną w nauczaniu Kościoła” (s. 195- 196; zob. też przypis nr 515 na str. 191.)

 

To twierdzenie Rafalskiej, w kontekście innych jej wypowiedzi sugeruje, że członkowie innych wyznań nie mogą osiągnąć zbawienia. Należy zauważyć, że Rafalska pomija nauczanie Soboru Watykańskiego II, a cytuje wypowiedź Piusa IX żyjącego w latach 1846 – 1878, a więc w czasie, gdy w Kościele obowiązywało nauczanie Soboru Trydenckiego (nawet gdyby założyć, ze Pius IX wypowiedział te słowa po Soborze Watykańskim I /1869 – 1860/ to i tak to sformułowanie pozbawione stosownego wyjaśnienia nie prezentuje aktualnej dziś nauki Kościoła). Odnosząc powyższą wypowiedź Piusa IX do rzekomego orędzia Gospy z Medziugorja, autorka odmawia możliwości osiągnięcia zbawienia przez wyznawców innych religii. A przecież Kościół naucza, że jest inaczej. Nigdy Kościół nie ogłosił, że zbawieni są tylko katolicy, ani nawet chrześcijanie; a o rozumieniu przynależności do Kościoła wyraźnie mówi Sobór Watykański II (KK nr 14 - 16) i ta wypowiedź Kościoła, a nie jedno zdanie Piusa IX wyrwane z kontekstu i pozbawione komentarza, jest wiążące dla współczesnych katolików.

 

b) czy Credo nie może być nazwane modlitwą ?

 

Rafalska nie wyciąga wniosków z faktu, że Credo odmawiane jest podczas liturgii (np. liturgia Mszy Świętej, liturgia sakramentu chrztu), że stanowi część pacierza, odmawiane jest np. przy modlitwie różańcowej i koronce do Miłosierdzia Bożego, ale twierdzi, że Credo nie może być nazywane modlitwą:

 

Błędem jest określenie przez Gospę wyznania wiary (Credo) nazwą ”modlitwa”. W ujęciu Kościoła Katolickiego modlitwa jest żywym i osobistym związkiem z Bogiem żywym i prawdziwym.. Wyznanie wiary natomiast stanowi świadectwo tego związku. Zgodnie z nauką Kościoła owo wyznanie jest przecież ”znakiem i zawołaniem chrześcijan”. Stanowi ono przy tym uporządkowany zbiór prawd wiary będących dla wyznawców Chrystusa niejako oczywistymi zasadami. Wyznanie wiary pełni zatem funkcję dowodu tożsamości lub znaku rozpoznawczego chrześcijan. Powyższe zestawienie ukazuje więc, iż przedstawione przez Gospę rozumienie tego, czym jest wyznanie wiary, odbiega od ujęcia Kościoła katolickiego. W związku z tym należy uznać, iż jest ono błędne (s. 221 - 222).

 

Pominąwszy fakt, że nie można stwierdzić, czy Gospa powiedziała słowa, że najpiękniejszą modlitwą jest wyznanie wiary (gdyż orędzie, na które powołuje się autorka również nie zostało potwierdzone przez Centrum Mir), czy też w taki sposób tak zinterpretowali Jej słowa widzący, to należy zauważyć, że to Rafalska popełniła błąd, uważając, że Credo nie może być nazwane modlitwą. W tej wypowiedzi autorka również powołuje się na przedsoborowe nauczanie Kościoła (w przypisie nr 794 jest odwołanie do Piusa XII) gdy pisze, że Credo jest „znakiem i zawołaniem chrześcijan”. Lecz Rafalska nie zauważa, że z tego zdania nie wynika, że wyznanie wiary nie jest modlitwą. Każdy chrześcijanin wezwany jest, aby odmawiać Credo nie w sposób tylko formalny, bez zwracania swojego serca do Boga, lecz z osobistym zaangażowaniem. Zwrócenie zaś serca ludzkiego do Boga jest modlitwą.

 

c) czy składanie ofiar i zanoszenie modlitw do Maryi jest niepotrzebne?

 

Na podstawie czterech orędzi: pierwszego z 1983 roku oraz trzech innych (z 11.09. 1986 r., 25. 01. 1992 r., 25. 04. 1994 r.) Rafalska - nie cytując tekstów przesłań - orzekła, iż zawierają one błąd teologiczny. Jeśli o chodzi o orędzie z 1983 r. autorka nie podaje daty, więc orędzie zostało spisane ex post, pochodzi ono z czasów prześladowań komunistycznych. Przesłanie to jest bardzo długie, są w nim zawarte myśli na różne tematy, a jedna spośród nich może odnosić się do problemu, który podejmuje autorka.

 

A oto cytaty z orędzi :

 

Orędzie z 1983:

Potrzebuję jako pomocy waszych ofiar i waszych modlitw.

 

11.09.1986:

Drogie dzieci! W tych dniach, podczas których wielbicie z radością Krzyż, pragnę, by i dla was wasz Krzyż był radością. Zwłaszcza, drogie dzieci, módlcie się, byście mogli przyjąć ból i cierpienie z miłością, jak uczynił to Jezus. Jedynie w ten sposób mogę udzielić wam z radością łaski uzdrowienia, na które pozwala mi Jezus. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

 

25.01.1992:

Drogie dzieci! Dziś wzywam was do odnowienia modlitwy w rodzinach tak, aby każda rodzina stała się radością dla mego Syna Jezusa. Drogie dzieci, módlcie się i szukajcie więcej czasu dla Jezusa, abyście mogli wszystko zrozumieć i przyjąć, nawet najcięższe choroby i krzyże. Jestem z wami i pragnę was przyjąć do swego Serca i bronić. Ale wy jeszcze nie zdecydowaliście się; dlatego, drogie dzieci, proszę was módlcie się, abyście pozwolili mi pomóc wam przez modlitwę. Proście, moje drogie dzieci, aby modlitwa stała się waszym codziennym pokarmem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

 

25.04.1992:

Drogie dzieci! Dzisiaj znów wzywam was do modlitwy. Tylko modlitwą i postem można wstrzymać wojnę. Dlatego, moje drogie dzieci, módlcie się i swoim życiem dajcie świadectwo, że jesteście moimi i do mnie należycie, gdyż szatan chce w tych dniach zamętu sprowadzić na złą drogę jak najwięcej dusz. Dlatego wzywam was, abyście się zdecydowali na Boga, a On was obroni i wskaże, co powinniście czynić i jaką drogą iść. Wzywam wszystkich, którzy mi powiedzieli «tak», aby odnowili akt poświęcenia się mojemu Synowi Jezusowi i Jego Sercu i mnie, abyśmy mogli was jeszcze intensywniej użyć jako narzędzia pokoju w tym niespokojnym świecie. Medziugorje jest znakiem dla was wszystkich i wezwaniem do modlitwy oraz przeżywania dni łaski, które Bóg wam daje. Dlatego, drogie dzieci, przyjmijcie z powagą wezwanie do modlitwy. Jestem z wami i wasze cierpienie jest również moim. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

 

A oto wniosek Rafalskiej z powyższych orędzi (których autorka nie cytuje w swojej książce, a podaje tylko ich daty w przypisie):

 

Teksty te sugerują, iż modlitwa Maryi nie jest w pełni skuteczna (swą skuteczność osiąga dopiero dzięki ofiarom i modlitwom ludzi). (…)Wbrew temu, co Gospa przekazała w swoich orędziach, wstawiennictwo Matki Bożej do swej pełnej skuteczności nie potrzebuje ofiar, modlitw ludzi Maryja bowiem >>przewyższa wszystkich świętością i złączeniem z Chrystusem<< (s. 141).

 

Zauważmy najpierw, że wnioski, do których dochodzi autorka nie są uzasadnione treścią przesłań; są wyraźnie tendencyjna nadinterpretacją orędzi. Ponadto – i na to warto zwrócić uwagę omawiając kwestie rzekomych teologicznych błędów - że podobny zarzut można byłoby postawić także orędziu fatimskiemu: po cóż by Matka Boża w Fatimie prosiła o modlitwę, żeby wojna się skończyła, żeby Rosja nie rozszerzyła swoich błędów, żeby nie doszło do jeszcze innej straszliwej wojny? po co Maryja prosiła o to, by dzieci składały ofiarę, podejmowały umartwienia, skoro – jak twierdzi Rafalska - do pełnej skuteczności wstawiennictwa Maryi nie są potrzebne ofiary i modlitwy innych ludzi? Teza autorki jest błędna, na co wskazuje Leo Kardynał Szewczyk w swoim podręczniku mariologii (pisząc o modlitwach i ofiarach ludzi, w kontekście orędzia fatimskiego):

 

Posiada ona [modlitwa i ofiara – dop. mój - MA] tak dużą wagę, że niektórzy uważają się jej niegodni i odrzucają ją (z fałszywej skromności), pytając jak ludzka modlitwa i ofiara może mieć taką siłę, że współdecyduje i pomaga w zbawieniu innych, a wręcz ich ratuje przed potępieniem.” Leo kard. Scheffczyk, Maryja, Matka i Towarzyszka Chrystusa. Podręcznik mariologii, Kraków 2004, s. 359 – 360; podkr. moje – M.A.).