JE Joao Evangelist Martins Terra

Joao Evangelist Martins Terra, Brasilia, Brazylia

 

      Na początku listopada 1997 r. Medziugorje odwiedził biskup pomocniczy Brasilii - stolicy Brazylii Joao Evangelist Martins Terra. Podczas pobytu w Medziugorju sam zgłosił się, aby opowiedzieć o swoim doświadczeniu i wrażeniach. Oto cała wywiad:

Press Bulletin: Na początku pragniemy powitać księdza biskupa w Medziugorju. Proszę powiedzieć nam parę słów o waszym kraju, stolicy kulturze, religii, standardzie życia?.

Biskup Martins: Na początku pozdrawiam wszystkich czytelników. Jestem biskupem pomocniczym Brasilii i nazywam się Joao Evangelist Martins Terra. Brasilia to nowe miasto i również stolica Brazylii. Ma jedyne 30 lat, a liczy już 3 miliony mieszkańców. Jest to miasto do którego nieustannie napływa wielu ludzi. Mimo, że liczba sekt w Brazylii wzrasta, diecezja w przeważającej części składa się z katolików. Mamy seminarium diecezjalne i 206 seminarzystów. Jest również seminarium franciszkańskie i trzydziestu seminarzystów. Działa tu również ruch neokatechumenalny, który ma swoje seminarium i 76 seminarzystów. W przyszłym roku święcenia kapłańskie otrzyma dwudziestu seminarzystów z tego ruchu. Na początku w Brazylii byli obecni księża ze wszystkich zakonów przebywających w Ameryce Łacińskiej. Kraj ten z powodu wielkiego obszaru przypomina kontynent. Obszar Brazylii jest taki sam jak połączone terytorium USA i Europy. Mieszka tu wiele różnych ras, narodów z większością portugalską i włoską. Mamy również mieszkańców, których korzenie sięgają Afryki. Zostali tu przywiezieni jako niewolnicy w XVI wieku. Pozostali mieszkańcy to autochtoni, głównie Indianie. Jak widać jest to mieszanka wielonarodowościowa, z czego ok. 80 % to katolicy. Ostatnio zaczęły pojawiać się różne sekty. Sekt nie można zlikwidować, ale silnie nagłośniona jest w nich dyskryminacja. Między sektami nie ma różnicy, różni są tylko przywódcy. Myślę, że zjawisko to pozostanie marginalne. Jako odpowiedź na ruch sekt, powstał wspaniały ruch charyzmatyczny - Odnowa w Duchu Świętym. Przybyłem do Medziugorja z 45 członkami Odnowy. Najpierw odwiedziliśmy Ziemię Świętą, byliśmy w Jerozolimie, Nazarecie i Betlejem. Wiele się modliliśmy w tych świętych miejscach. Z pielgrzymi do Ziemi Świętej wróciliśmy w końcu do Medziugorja. Tutaj odczuwa się szczególną pobożność Maryjną. Brazylijczycy są wielkimi czcicielami Przenajświętszej Dziewicy, Matki Bożej, Matki Chrystusa. W Brazylii jest sanktuarium Abresida, w którym objawiła się Matka Boża oraz mnóstwo innych sanktuariów poświęconych Matce Bożej.

Press Bulletin: Kiedy po raz pierwszy słyszał ksiądz biskup o Medziugorju?

Biskup Martins: O medziugorju po raz pierwszy usłyszałem 15 lat temu. Byłem wtedy w Europie. W Brazylii zbudowano katedrę wojskową Królowej Pokoju. Marija Pavlović i o. Leonard Oreć w 1991 r. odwiedzili naszą stolicę i uczestniczyli w uroczystościach poświęcenia kamienia węgielnego tej katedry. Brazylijskie radio katolickie nosi imię Królowej Pokoju i przyczyniło się do tego, że wielu ludzi usłyszało o Medziugorju.

Press Bulletin: Czy Jego Ekscelencja jest w Medziugorju po raz pierwszy?

Biskup Martins: Tak jestem tu po raz pierwszy i niespodziewanie. Dla mnie jest to trochę dziwne, że jestem tutaj. Jestem profesorem, znawcą Biblii i teraz powinienem prowadzić wykłady w Brazylii, ale jakieś bliżej nieokreślone okoliczności doprowadziły mnie tu. Dla mnie i całej grupy była to w jakimś sensie cudowna pielgrzymka, gdyż możemy się długo i niestrudzenie modlić.

Press Bulletin: jakie są wrażenia księdza, jako wiernego, jako biskupa, jako pasterza Kościoła?

Biskup Martins: Kilkakrotnie odwiedziłem Lourdes i Fatimę. Wiem, że tam wszystko jest już zakończone, a tu wciąż obecni są wizjonerzy, odczuwa się wielką obecność Maryi. Mam wrażenie, że cała miejscowość, cała okolica żyje dla Matki Bożej, czy jest inaczej? Cała miejscowość żyje dla Maryi. Zaskoczyła mnie miejscowość, która nie jest tak wielkim miastem jak Fatima, tutaj jest inaczej. Zachowała się jeszcze prostota wokół kościoła. Wczoraj byłem na obiedzie u franciszkanów i zdziwiła mnie ich prostota, również podczas modlitwy i spowiedzi św. Miałem wrażenie jakbym znajdował się w pierwszych kościołach w Jerozolimie. Mieszkałem i pracowałem w tym mieście jako archeolog i profesor Pisma św. Pracowałem na pustyni w Syrii jako kapelan plemienia Lewitów. Myślę, że ta praca przygotowała mnie do tego, że mogę tu odczuć wielką łaskę i błogosławieństwo Maryi.

Press Bulletin: Czy jako biskup, pasterz Kościoła, ksiądz wie, że nasz biskup miejscowy nie jest przychylny wydarzeniom w Medziugorju i czy to jest jakąś przeszkodą?

Biskup Martins: Nie, gdyż są biskupi myślący inaczej. Wspomnę arcybiskupa Pescary, który jest moim wielkim przyjacielem i co roku jeździmy na rekolekcje z ojcem Gobbi do San Marin. Co roku organizowane są rekolekcje dla księży i biskupów, często przyjeżdża również arcybiskup Pescary. Pewnego razu zapytał Ojca Świętego o Medziugorje: "Ojcze Święty co mam robić jeżeli wierni z diecezji Pescara chcą często pielgrzymować do Medziugorja?", "Co robią?" - zapytał Papież, "Modlą się, spowiadają", "Więc czy nie jest to dobre?" - odpowiedział Ojciec Święty. Pracowałem z Ojcem Świętym i kardynałem Ratzingerem przez 10 lat. Kardynał Ratzinger jest przecudownym człowiekiem, uduchowionym i bardzo sympatycznym. Nie kiedy słyszę jak mówią o nim, że jest groźny i poważny, ale ja myślę, że to człowiek wielkiego serca. Pewnego dnia zapytałem go co myśli o tym ruchu. Odpowiedział mi, że drzewo rozpoznaje się po owocach, gdyż dobre owoce są znakiem obecności Bożej.

Press Bulletin: Powiedział to kardynał Ratzinger?

Biskup Martins: Tak

Press Bulletin: O Medziugorju?

Biskup Martins: O Medziugorju i o ojcu Gobbi. O obu ruchach.

Press Bulletin: Co ksiądz biskup, jako pasterz Kościoła powie swoim wiernym po powrocie do Brazylii?

Biskup Martins: W Brasilii mamy zorganizowane wyjazdy pielgrzymkowe do Medziugorja i do innych sanktuariów. Najliczniejsze są wyjazdy do Medziugorja, co było dla mnie bardzo interesujące i dlatego przyjechałem podziękować Maryi za ten dar. Wydaje mi się, że przez swoją wizytę ucieszyłem wielu wiernych w mojej diecezji.

Press Bulletin: Czy wesprze ich ksiądz biskup przy wyjeździe do Medziugorja?

Biskup Martins: Oczywiście. Oprócz tego mamy tygodnik publikujący nowe wiadomości z Medziugorja. Wydawnictwo jest bezpłatne, więc czytane jest przez dużą liczbę osób.

Press Bulletin: Reasumując, co powiedziałby ksiądz biskup nam, którzy mieszkamy w Medziugorju i codziennie pracujemy z pielgrzymami? Słowo do parafii Medziugorje.

Biskup Martins: Zwykle się mówi, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju. Wielu ludzi przychodzi tu, aby się modlić więc zapytam, czy mieszkańcy żyją w podobny sposób. Ponownie zapytam, czy młodzi z Medziugorja są świadomi ile łask jest tutaj. Czy mogą przejąć odpowiedzialność i dawać świadectwo silną wiarą, podarowaną im przez Boga. Odpowiedzialność nie spoczywa jedynie na księżach, ale na wszystkich parafianach, którzy oddali się Matce Bożej. O tym zawsze powinni pamiętać mieszkańcy Medziugorja.

Press Bulletin: Dziękujemy bardzo i prosimy wspomnieć o nas w modlitwach. W imieniu wszystkich czytelników obiecujemy modlić się w intencji księdza biskupa i wszystkich pielgrzymów przyjeżdżających do Medziugorja.

Biskup Martins: Mnie również było bardzo miło, że byłem z wami, ale niestety dziś wieczorem wracamy do Brazylii.

 

"Press Bulletin", nr 79, 3 grudnia 1997